Wong Kar Wai przygotował niezwykłą ucztę. Ucztę z różnorodnym menu, bogatą paletą przypraw, boleśnie pogrywającymi z poczuciem smaku widza. Opowiada o samotności, trudności w porozumieniu się między ludźmi, autodestrukcji. W filmie "Dni naszego szaleństwa" zobaczysz też miłość. Ale nie martw się - słodko nie będzie.
Yuddy wciąż przypomina opowieść o ptaku, który jest wiecznie w locie. Ląduje tylko kiedy umiera. Sam porównuje się do tego ptaka, usprawiedliwiając swoje zachowanie. Yuddy to przystojny, młody chłopak. Poznajemy go, gdy uwodzi sklepikarkę, 16 kwietnia 1960 roku. Patrzą na zegarek przez minutę, a on mówi, że dzięki niej zapamięta tę minutę do końca życia. Nie zapamiętał. Ona natomiast bardzo dobrze. Następna dziewczyna z którą jest, zakochuje się w nim na zabój, jednak on twierdzi, że nie wie, ile kobiet mógłby jeszcze pokochać w życiu, więc nie może się z nią związać. Zgrywa pewnego siebie, co tylko obrazuje jego brak poczucia własnej wartości. Odczuwa brak, ponieważ nie zna swojej biologicznej matki. Został adoptowany przez byłą prostytutkę, która boi się wyjawić mu prawdę ze strachu przed opuszczeniem.
Jedyną rzeczą, którą Yuddy potrafi, jest branie i nie dawanie niczego w zamian. Rani kobiety, które zakochują się w nim bez pamięci. Być może dlatego, że sam nigdy nie został obdarzony miłością. Taką miłością, której zaznaje człowiek na początku życia: bezwarunkową. A może jest po prostu dupkiem i nie powinniśmy go usprawiedliwiać?
Yuddy wciąż przypomina opowieść o ptaku, który jest wiecznie w locie. Ląduje tylko kiedy umiera. Sam porównuje się do tego ptaka, usprawiedliwiając swoje zachowanie. Yuddy to przystojny, młody chłopak. Poznajemy go, gdy uwodzi sklepikarkę, 16 kwietnia 1960 roku. Patrzą na zegarek przez minutę, a on mówi, że dzięki niej zapamięta tę minutę do końca życia. Nie zapamiętał. Ona natomiast bardzo dobrze. Następna dziewczyna z którą jest, zakochuje się w nim na zabój, jednak on twierdzi, że nie wie, ile kobiet mógłby jeszcze pokochać w życiu, więc nie może się z nią związać. Zgrywa pewnego siebie, co tylko obrazuje jego brak poczucia własnej wartości. Odczuwa brak, ponieważ nie zna swojej biologicznej matki. Został adoptowany przez byłą prostytutkę, która boi się wyjawić mu prawdę ze strachu przed opuszczeniem.
Jedyną rzeczą, którą Yuddy potrafi, jest branie i nie dawanie niczego w zamian. Rani kobiety, które zakochują się w nim bez pamięci. Być może dlatego, że sam nigdy nie został obdarzony miłością. Taką miłością, której zaznaje człowiek na początku życia: bezwarunkową. A może jest po prostu dupkiem i nie powinniśmy go usprawiedliwiać?
