niedziela, 8 maja 2011

Miłość może być wieczna?

‘Remember me’ – ‘Twój na zawsze’. Jedno z wielu nietrafionych tłumaczeń tytułów filmowych tutaj szczególnie zwraca moją uwagę. Chyba ktoś nie zrozumiał przesłania… Niby typowa miłosna historia – spotyka się dwójka młodych ludzi. Studentka Ally, która nie imprezuje, nie jeździ metrem i nie zaczyna posiłku od dania głównego – bo co, jeśli nie dożyje deseru? Tyler – zbuntowany chłopak, który w zawalonym pustymi butelkami po piwie i śmierdzącym dymem papierosowym mieszkaniu wciąż rozpamiętuje samobójstwo brata i opiekuje się młodszą siostrą. Nie jest to jednak typowa miłosna historia. Pogmatwane życie głównych bohaterów, w którym na każdym kroku pojawia się stwierdzenie ‘remember me’ – pamiętajmy o tych, którzy odeszli. Wszyscy, którzy obejrzeli ten film ze względu na Roberta Pattinsona na pewno się nie rozczarowali. Zbuntowany wampir ze „Zmierzchu” i życie pod znakiem śmierci brata, która zniszczyła jego rodzinę tworzy kreację, dzięki której być może zacznie być postrzegany jako poważny aktor, a nie tylko jako idol nastolatek. I pytanie, które pojawia się po zakończeniu, którego zapewne nikt się nie spodziewał: Jak wiele historii zakończyło się 11 września 2001 roku?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz